wtorek, 2 lutego 2016

Jak osiągnąć sukces?























Pytanie, które padło z ust tysięcy ludzi na świecie, spędziło sen z powiek co piątej osobie i jest trzecią frazą, którą proponuje wyszukiwarka google po wpisaniu "jak os". Krótko mówiąc - jak osiągnąć sukces?

Żyjemy w czasach, w których rządzi pośpiech. Nie wiem jak było 10, 20, 30 lat temu, ale wiem, że teraz chcemy mieć wszystko podane na tacy bez zbędnego wysiłku, a najszybciej można to zaobserwować u młodych ludzi. Żeby nie było, że krytykuję wszystkich, oprócz siebie - sama oswajam się powoli z faktem, że bez mojego wkładu wiele nie osiągnę. Zaledwie dwa lata temu moje lenistwo, brak wiary w siebie i brak cierpliwości sprawiały, że miałam zero ambicji i chęci, by cokolwiek osiągnąć, łatwo się poddawałam (często po trzech dniach) i ogólnie narzekałam, narzekałam... i narzekałam. 

No ale nie ma to tamto, pozbierałam się i postanowiłam pełnić rolę króliczka doświadczalnego, a niekoniecznie zawsze byłam pełna zapału i z łatwością mi przychodziła walka o swoje - byłam jak większość osób, które wciąż narzekają, że im się nie uda. Teraz, gdy minęło dość sporo czasu, jestem gotowa podzielić się z wami kilkoma wskazówkami i poradami, które dla mnie okazały się pomocne i które zaobserwowałam w trakcie :)

Gdyby ktoś przyszedł do mnie po złotą radę, jedyne, co by ode mnie usłyszał to "jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz po prostu ruszyć tyłek i na niego zapracować". Czasem niestety taki prosty przekaz nie wystarcza, dlatego postanowiłam rozebrać go krótko na czynniki pierwsze :) 

Ty i Twoje "ja" 
Pierwszą rzeczą, jaką polecam zrobić, jest kontrolowanie myśli. Nikt mi nie powie, że osoba pozytywnie nastawiona do wszystkiego nie wierzy w to, że osiągnie sukces. Negatywne myśli i te głosiki, które ściągają nas w dół  to tak naprawdę główni winowajcy niepowodzenia, choć często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co myślimy. Radzę, byś starał się częściej wychwytywać te złe myśli i zastępować je dobrymi; ćwicz pozytywne myślenie (tutaj mogę Ci polecić aplikację bliss), a także wdzięczność. To, jak widzisz otaczający Cię świat, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie i nie zapominaj, że to Ty powinieneś kontrolować swój umysł, a nie na odwrót :) 
A, i jeszcze jedno - nie zapominaj o siebie zadbać. To też poprawia samopoczucie! Myśl o sobie dobrze, traktuj się dobrze, znajduj chwilę dla siebie, uprawiaj sport - aktywność fizyczna nie raz może zdziałać cuda, uwierz mi!

Medytuj
Przyznam, że ja mam problem z regularnym medytowaniem, ale był taki okres, kiedy medytowałam codziennie przez miesiąc i to właśnie wtedy miałam bardzo pozytywne myśli :) Medytacja oczyszcza nasz umysł, pozwala panować nad stresem i ma mnóstwo innych korzyści, o których możesz przeczytać np. tutaj :) Staram się, by w tym roku weszła w mi nawyk!

Pielęgnuj to, co dobre
Jak napisałam na wstępie, lenistwo, brak cierpliwości, wiary w siebie i ambicji to były moje cechy główne. Wtedy byłam z tym po prostu pogodzona, bo byłam zdania, że "no cóż, taka się urodziłam". Teraz, gdy ktoś mi mówi, że "jest jaki jest i nic tego nie zmieni", mam ochotę nim potrząsnąć. Człowiek zmienia się całe życie, rozwija się, nabiera doświadczenia, a w parze z tym idzie oczywiście zmiana jego cech - to, jakie one będą, zależy już tylko od niego. Tutaj idealnie wpasuje się indiańska przypowieść o dwóch wilkach, którą gdzieś kiedyś przeczytałam:


Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:

– Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka.

Walczą dwa wilki:

jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę i poczucie wyższości.

Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara.

Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby.

Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
– Dziadku, a który wilk wygra?
– Ten, którego nakarmisz – odpowiedział stary Indianin



Podkreślę też, że mi udało się w bardzo dużym stopniu zmienić. Jestem cierpliwsza, pracuję wciąż intensywnie nad wiarą w siebie i jest naprawdę nieźle, obudziły się we mnie ambicje i jedynie z lenistwem wciąż mam lekki problem - ale to też uda mi się przełamać :)


Przekraczaj granice 
Każdy z nas ma swoją strefę komfortu, ale czasem trzeba wyjść poza nią, by poczuć się lepiej - ba, czasem wystawienie spoza nią wielkiego palca u nogi może zdziałać cuda :) Nie zapominaj, że to Twoje życie i nie powinno Cię obchodzić to, co powiedzą inni. Popełnianie błędów czy pomyłki są ludzką rzeczą, nikt nie jest idealny, więc nawet jeśli ktoś popatrzy na Ciebie krzywym okiem czy Cię skrytykuje bezpodstawnie - nie przejmuj się. Na początku będzie ciężko, ale myślę, że naprawdę warto - taka swoboda w codziennym życiu jest bezcenna.


Pracuj systematycznie!
Od razu Rzymu nie zbudowano i to samo tyczy się Twojego sukcesu :) Tylko dzięki systematyczności uda Ci się to, co sobie zamierzyłeś. Nie poddawaj się i nawet jeśli upadniesz, to wstań, otrzep się i próbuj to skutku - na pewno Ci się uda. Przełam lenistwo, brak chęci, zazdrość o to, że "innym się udało, a Tobie nie" i do dzieła! Miej przed oczami swój cel i nie poddawaj się, bo to najgorsze, co możesz zrobić - w ten sposób zaprzepaścisz wszystko to, co osiągnąłeś do tej pory. 


Nie zapominaj, że czas leci i dlatego nie warto stać w miejscu i przejmować się tym, co ludzie powiedzą albo wynajdywać tysiące wymówek - potem będziesz tylko żałować, że nie spróbowałeś. Wiem, co mówię :) Życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że choć trochę pomogłam! 

Jeśli szukasz motywacji, zapraszam tutaj, a także polecam Ci te motywujące filmiki - mi dały niezłego kopa! :)